My, ludzie, nie mamy pojęcia co robimy. I bardzo dobrze!

Dziś post będący w zasadzie rozbudowanym linkiem. Słuchałem, według mnie świetnego wystąpienia dr Łukasza Lamży: filozofa przyrody zajmującego się m.in. astrofizyką, kosmologią i ewolucją biologiczną w szerokim kontekście oraz popularyzacją nauki. Prelekcja jest podana w sosie bardzo łatwostrawnym, co istotne jeżeli ktoś nie przepada za językiem naukowym lub przesadnie naszpikowanym trudnymi słowami. Sam coś chciałem na ten temat napisać lub nagrać podkast. Póki jednak mój pomysł nie wyszedł poza pamięć w moim mózgu i nie wiadomo czy kiedykolwiek wyjdzie, to proponuję dla równowagi posłuchać coś przyszłościowego i optymistycznego. "Równowagi" bowiem mam takie wrażenie, że w masowych mediach i serwisach społecznościowych wahadło informacji wychylone jest w stronę pesymistyczną i dystopijną, nawet jeśli rzetelną. Nie inaczej chyba jest w pszczelarstwie (zarówno tego głównego nurtu lub w okolicach tzw. "naturalnego") oraz w środowisku miłośników różnorakich pszczół i owadów, do których i ja się zaliczam. Dla własnego zdrowia psychicznego czasem dobrze nabrać nieco dystansu do tych informacji, poszerzając kontekst. Zatem pofilozofujmy!

Przy okazji informuję, że uruchamiam nową podstronę na stronie. Mianowicie: cytaty. Będą się one także ukazywały na Facebooku, który pewnie wygrywa już z blogiem www pod względem dostępności do czytelników. Choć też już nie za darmo.
 

Wykład w ramach konferencji WUD Silesia 2018

Pełny tytuł: My, ludzie, nie mamy pojęcia co robimy. I bardzo dobrze!

Prelegent: dr Łukasz Lamża


"Wielu ludzi niepokoi się o wpływ, jaki nasz gatunek wywiera na środowisko naturalne, klimat czy nas samych. Do typowych czarnych scenariuszy należy wywołanie wielkiego wymierania gatunków, nieodwracalne zaburzenie klimatu ziemskiego czy postępująca degeneracja Homo sapiens: fizyczna, psychiczna albo społeczna. Część z tych scenariuszy jest względnie realistyczna - wygląda na to, że osiągnęliśmy stopień rozwoju cywilizacyjnego, który przynajmniej teoretycznie pozwala na dokonanie dość poważnych szkód. Największy problem polega na tym, że bardzo słabo rozumiemy konsekwencje podejmowanych przez nas decyzji, zwłaszcza tych największych, jak wybór sposobu pozyskiwania energii przez nasz gatunek albo tego, że w niemal każdej sferze aktywności społecznej występuje dziś pośrednictwo globalnej sieci teleinformatycznej. Jak powiedział Marshall McLuhan, pędzimy naprzód, patrząc tylko w lusterko wsteczne. Czy to jednak naprawdę coś złego? W moim wystąpieniu chciałbym podjąć się obrony sytuacji, w której nie rozumiemy konsekwencji swoich czynów i nie kontrolujemy własnych działań."

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza